Nazywam się Grzegorz Okuljar. Urodziłem się we Wschowie, mieście położonym w Wielkopolsce 19 km od Leszna, ale całe moje życie jest bardzo ściśle związane ze Świnoujściem. To tu poszedłem do żłobka i przedszkola na Warszawskiej, później była podstawówka. Może trochę na peryferiach, ale zawsze Szkołę Podstawową Nr 4 wspominam mile, choć nie wydarzyło się tam nic nadzwyczajnego. Ot człowiek przysposabiał się do życia i starał się jak najdokładniej odpowiedzieć na pytanie ile to jest 2 x 2, zawsze było coś koło 4. Po podstawówce jest jakoś tak z człowiekiem , że musi zaliczyć ogólniak, wówczas był tylko jeden w Świnoujściu. Teraz jest tych ogólniaków parę. Ogólniak nosi nazwę Mieszka I i był kiedyś niezłą instytucją (nie wiem jak teraz, bo minęło już X lat od mojej matury). To były czasy. Tu zaczął człowiek wkraczać w dorosłe życie (kiedyś oczywiście były inne czasy). Zaczęły się prywatki, wino Patykiem Pisane, wspólne wypady na biwaki (jakoś i komarów kiedyś było mniej) na Mulnik, do Wisełki. Były też obowiązki związane z nauką, no i na koniec matura. Po maturze postanowiłem iść w ślady ojca i wstąpiłem po zdaniu egzaminów do Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni. I tu niestety skończyły się super czasy, a zaczęła tyra. Pierwsze zdziwienie nastąpiło, gdy musiałem się stawić na tzw. unitarkę. W czasie, gdy moi wspaniali koledzy z klasy którzy poszli na studia cywilne zaczynali dopiero wspaniałe najdłuższe wakacje. Ale cóż. Później było parę rejsów m.in. po pierwszym roku na ORP ISKRA do Londynu. Uczestnictwo w Cutty Sark Sail Operation i zdobycie I miejsca oraz Cutty Sark. Później po drugim roku rejs do Gruzji na ORP WODNIK i tam odwiedziny miasta Poti (wspaniali ludzie i kraj) i to tyle. W 1992 roku zostałem promowany na stopień ppor.mar. W 1993 r. po obronie pracy magisterskiej i zdobyciu tytułu magistra inżyniera nawigatora morskiego zostałem wysłany celem pełnienia dalszej służby do Świnoujścia. Tu przybyłem do jednostki z dużymi tradycjami i o nowej nazwie. Dopiero co została zmieniona nazwa z 2 Brygady Okrętów Desantowych na 2 dywizjon Okrętów Transportowo-Minowych. W porcie stały najnowsze polskie okręty-następcy wysłużonych ODS-ów (Okręt Desantowy Średni), niektóre były w rok po podniesieniu bandery. Zostałem przydzielony na ORP KRAKÓW (wtedy pod dowództwem kmdr ppor. Andrzeja Czerwińskiego) numer taktyczny 823, na stanowisko asystenta okrętowego. Po pół roku awansowałem na stanowisko dowódcy działu artyleryjsko-rakietowego na ORP TORUŃ (wtedy pod dowództwem kpt.mar. Andrzeja Piekielskiego) numer taktyczny 825. Tam służyłem do 1995 r. We wrześniu zaproponowano mi stanowisko zastępcy dowódcy okrętu na ORP GNIEZNO (wtedy pod dowództwem kpt.mar. Krzysztofa Zdonka) numer taktyczny 822, które przyjąłem z satysfakcją i wielką ochotą, głównie ze względu na dowódcę. W 1998 r. zostałem wysłany do San Diego, aby podnosić swoje kwalifikacje i tam po czteromiesięcznym szkoleniu ukończyłem International Surface Warfare Officers School. Naval Amphibious Base w Coronado

Jeszcze w czasie pobytu w USA zostałem przeniesiony na ORP CEDYNIA numer taktyczny 810 na stanowisko dowódcy okrętu. Dołączyłem więc do szacownego grona dowódców okrętów 2. dywizjonu, które w 1999 roku tworzyli:

  1. 821 - ORP LUBLIN kmdr ppor. Józef GERASIMIUK
  2. 822 - ORP GNIEZNO kmdr ppor. Krzysztof ZDONEK
  3. 823 - ORP KRAKÓW kpt.mar. Piotr ZAWORA
  4. 824 - ORP POZNAŃ kpt. mar. Jacek ROGALSKI
  5. 825 - ORP TORUŃ kpt. mar. Cezary PYŁAT
  6. 810 - ORP CEDYNIA kpt. mar. Grzegorz OKULJAR
  7. 811 - ORP GRUNWALD kpt. mar. Dariusz GIERACHA
  8. 851 - mł.chor.mar. Jacek MIKLAR
  9. 852 - st.chor.mar. Wojciech MAZUR
  10. 853 - mł.chor.szt. Grzegorz FOGT

W styczniu 2000 roku, zaproponowano mi udanie się na Stocznię Północną w Gdańsku, w celu nadzoru nad pracami prowadzonymi na nowo budowanym okręcie dla Polskiej Marynarki Wojennej. Przez następne cztery lata związany byłem z ORP Kontradmirał X. CZERNICKI na którym przeżyłem:

  • pierwsze podniesienie bandery, które zaszczyciło swoja obecnością wiele znamienitych osób z życia publicznego (m.in. Prezydent RP - Aleksander Kwaśniewski, Minister Obrony Narodowej - Bronisława Komorowski, Szef Sztabu Generalnego, Szef Urzędu Ochrony Państwa, Biskup Polowy WP i wielu wielu innych),
  • wdrażanie nowej załogi i okrętu do służby, często przerywane pobytami na Stoczni Północnej
  • w czasie okresu wdrożeniowego, w listopadzie 2001r. przed wizytą Premiera RP p. Leszka Milera na pokładzie okrętu, otrzymaliśmy zadanie przygotowania okrętu i załogi do dalekiej wyprawy i udziału w misji ENDURING FREEDOM na Zatoce Perskiej oraz
  • powrót do realiów życia codziennego w MW po powrocie z misji.
Pierwsze podniesienie banderyPodczas prób

3 maja 2003 roku z okazji obchodów rocznicy Konstytucji 3 Maja, zostałem zaproszony do Pałacu Prezydenckiego, gdzie ówczesny Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej Pan Aleksander Kwaśniewski uhonorował mnie za zasługi w ratowaniu życia ludzkiego "KRZYŻEM ZASŁUGI ZA DZIELNOŚĆ", a w listopadzie tegoż roku zostałem uhonorowany przez czytelników "Polski Zbrojnej" i kapitułę honorową nagrodą "BUZDYGAN 2003" za udział okrętu i załogi ORP Kontradmirał X. CZERNICKI w działaniach na Zatoce Perskiej.Buzdygan

W 2004 roku rozstałem się z załogą okrętu i przez roku byłem oficerem operacyjnym w sztabie 2.dOTrM.

Od lipca 2005 do czerwca 2006 kształciłem się w Naval War College w Newport w Stanach Zjednoczonych na rocznych studiach podyplomowych w Naval Staff College. Naval War College w Newport

Po powrocie ze studiów zaproponowano mi stanowisko starszego oficera flagowego broni podwodnej w Dowództwie 8. Flotylli Obrony Wybrzeża w Świnoujściu, gdzie przez rok pod czujnym okiem szefa wydziału oficerów flagowych kmdr por. Zbigniewa KLIMASA starałem się zgłębić tajniki szkolenia wojsk.

Po powrocie z urlopu 22 sierpnia 2007 roku, zapoznałem się z rozkazem Dowódcy MW. Rozkazem tym zostałem zwolniony z zajmowanego stanowiska i przeniesiony na następne stanowisko służbowe - Szef Sztabu - Zastępca Dowódcy 2. dywizjonu Okrętów Transportowo - Minowych.Trafiłem do dobrze mi znanej jednostki pod dowództwo kmdr por. Krzysztofa ZDONKA

Powracam do korzeni... od napisania tych słów minęło ponad 4 lata, teraz powinienem napisać - zapuściłem korzenie. Dowódcy dywizjonu się zmienili, obecnie (wrzesień 2011 roku) dywizjonem dowodzi kmdr por. Jacek ROGALSKI. W międzyczasie okręty wykonały wiele ciekawych zadań. Pod dowództwem kmdr por. ZDONKA dywizjon został poddany przez Departament Kontroli MON inspekcji z której otrzymał jako jedna z niewielu jednostek w Wojsku Polskim ocenę BARDZO DOBRĄ. Powód do radości i dumy.

Port wojenny w Świnoujściu

I znowu po jakimś czasie powróciłem do mojej strony, którą obiecałem sobie kiedyś, że będę odświeżał, ale zawsze na to czasu brakuje. Dzisiaj, a jest październik 2012 r. znalazłem czas aby dopisać, że z dniem 01 października dowódca dywizjonu kmdr por. Jacek ROGALSKI został przeniesiony dorezerwy kadrowej, a ja tydzień wcześniej wysłany na kurs w Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni na stopień etatowy STE podpułkownik/komandor porucznik. Ukończyłem go 21.12.2012 r. a więc w sławny koniec świata (wg kalendarza Majów) z pierwszą lokatą ;).

Zdjęcie grupowe Prymusi Świadectwa ukończenia kursu Zdjęcie pamiątkowe z Komendantem - rektorem AMW

Niestety po powrocie do jednostki przyjdzie mi się z nią rozliczyć, gdyż zgodnie z nowym etatem moje stanowisko tak jakby zniknie i zostanie zastąpione przez inne, o zmienionej nazwie i obejmie je obecny dowódca I. grupy okrętów transportowo - miowych kmdr ppor. Sławomir MOSPAN. Ja od 31.12.2012 r. zostaje bez pracy. Zobaczymy co żołnierski los ma jeszcze dla mnie w zanadrzu.

Zaczynając pracę nad tą stroną, nie przypuszczałem nawet, że przyjdzie mi kiedyś napisać poniższe słowa, które będą chyba zwieńczeniem mojej prawie 25 letniej służby w wojsku i prawie 20 letniej służby w tej wspaniałej jednostce, jaką jest 2.dywizjon Okrętów Transportowo - Minowych. W dniu 23.01.2013 r. zostałem jego dowódcą i teraz na pewno nie będe miał czasu na pisanie czegokolwiek na tej stronie ;).